Dziś rozpoczęliśmy hodowlę kryształków
Jak zawsze trochę teorii - przypomnieliśmy sobie najistotniejsze informacje dotyczące krystalizacji, rozpuszczalności, stężenia, rodzajów roztworu.
Po krótkiej powtórce ….przystąpiliśmy do przygotowania roztworu nasyconego. Każdy z nas wylosował swoją substancję.


Jak zawsze trochę teorii - przypomnieliśmy sobie najistotniejsze informacje dotyczące krystalizacji, rozpuszczalności, stężenia, rodzajów roztworu.
Po krótkiej powtórce ….przystąpiliśmy do przygotowania roztworu nasyconego. Każdy z nas wylosował swoją substancję.

Marta - chlorek sodu,
Magda – sacharozę,
Kasper – tiosiarczan sodu,
Mateusz – siarczan(VI) miedzi(II),
Dawid – siarczan(VI) glinowo- potasowy
Naszym zadaniem było sporządzenie roztworu nasyconego w temp. 30 ºC w tym celu musieliśmy sporządzić wykres na papierze milimetrowym z którego mogliśmy odczytać odpowiednią ilość substancji
Rozpoczęliśmy od obserwacji naszych kryształków i każdy z nas miał za zadanie sformułować problem badawczy i hipotezę 
I tak rozpoczęła się nasza praca „młodych chemików” - ważenie, odmierzanie odpowiedniej ilości wody, ogrzewanie mieszaniny poszło bardzo sprawnie –
nasze zestawy krystalizacyjne odstawiliśmy w odpowiednie miejsce

a teraz czekamy aż powstaną nam piękne kryształy...........................
Ale to jeszcze nie wszystko. nasza Pani przygotowała nam niespodziankę i zrobiliśmy jeszcze jedno doświadczenie
"Tiosiarczan w roli grzałki" probówki z tiosiarczanem ogrzewaliśmy w zlewce z gorącą wodą aż do momentu roztopienia się, następnie umieściliśmy je w zlewce z wodą zimną.
Po pewnym czasie rozpoczęliśmy "szybką krystalizację" Marta wrzuciła kawałek kryształku a Mateusz wstrząsał - na efekty nie trzeba było długo czekać -
kryształki powstawały w mgnieniu oka



