Fotosynteza...wydaje się że to takie proste i znane słowo związane z biologią. A jednak nie!! Na kolejnym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że nie jest to proste pojęcie. Składa się ona z dwóch faz:
a) fazy jasnej (świetlnej)
a) fazy jasnej (świetlnej)
b) fazy ciemnej
Po fotosyntezie przeszliśmy do budowy liścia który opisała nam nasza pani. Obejrzeliśmy model przekroju (zdj. poniżej),a następnie przypomnieliśmy sobie budowę komórek roślinnych o których mówiliśmy na zajęciach z biologii ,a dokładniej gdzie zachodzi wspomniany juz
proces fotosynteza

Na podsumowanie zasadziliśmy małe fasolki i mamy nadzieję,
że wyrosną z nich wielkie roślinki , które wykorzystamy w doświadczeniach. :-)
Zabraliśmy się do pracy na początku Pani wręczyła nam opisy doświadczeń z którymi mieliśmy się zapoznać i zgodnie z nimi wykonywać doświadczenia.
Następnie zastanawialiśmy się nad problem badawczym i stawialiśmy hipotezę oczywiście każdy miał inną bo nasza Pani każdemu wręczyła inny typ liści: mieliśmy do dyspozycji pelargonie, begonie, kalanchoe, fiołki alpejskie, liście fasolek i liście etiolowane (czyli trzymane w ciemności)
Jeden z problemów badawczych: Czy rośliny zielone zawierają barwniki?
Hipoteza: Rośliny zielone zawieraja barwniki
Przystąpiliśmy do doświadczeń: Marta z Magda zrobiły mieszaniny etanol- aceton
a my chłopacy przygotowaliśmy łaźnie i zrobiliśmy druga mieszaninę potrzebną
do chromatografii benzyna -aceton. Barwniki przeszły nam do roztworu (pojawił się intensywny zielony kolorek), a odbarwiony liść posłuży nam do wykrywania skrobi.
Rozpoczęliśmy chromatografię
nakładaliśmy barwniki kapilarkami aż pojawił się intensywny kolor zielony a następnie wysuszoną płytkę wstawiliśmy do roztworu (wcześniej już na chemii robiliśmy chromatografie z czarnym tuszem). Izolowaliśmy barwniki; powinniśmy otrzymać chlorofile a i b oraz ksantofile i karotenoidy. Nie w każdym przypadku nam tak pięknie wychodziły i zastanawialiśmy się dlaczego: może dlatego ze liście były za stare, za gruba miały warstwę kutikuli, nie rozcieraliśmy wszystkich albo może za krótko były trzymane w łaźni wodnej. Podsumowując doświadczenie zastanawialiśmy się nad wnioskami






Prześlij komentarz